Audyt SEO sklepu nie musi być kilkusetstronicowym dokumentem. Najważniejsze jest ustalenie, co blokuje widoczność, i uporządkowanie poprawek według wpływu. Poniżej obszary, które sprawdzamy w pierwszej kolejności.
1. Indeksacja i dostępność
Czy kluczowe kategorie i produkty są w indeksie? Czy plik robots.txt i mapa witryny nie blokują ważnych adresów? To fundament, bez którego reszta działań traci sens.
2. Struktura kategorii
Logiczne drzewo kategorii pomaga klientom i wyszukiwarce. Szukamy zbyt głębokich poziomów, duplikatów i kategorii bez treści.
3. Filtry i parametry w adresach
Nawigacja fasetowa potrafi wygenerować tysiące niemal identycznych adresów. Ustalamy, które kombinacje mają potencjał wyszukiwania, a które należy wyłączyć z indeksacji.
4. Duplikacja i kanoniczność
Te same produkty w wielu kategoriach, warianty i wersje z parametrami wymagają spójnych adresów kanonicznych.
5. Szybkość i stabilność strony
Sprawdzamy podstawowe wskaźniki wydajności na urządzeniach mobilnych, bo to one najczęściej decydują o komforcie zakupów.
6. Opisy kategorii i produktów
Unikalne, rzeczowe opisy pomagają zrozumieć ofertę. Producenckie teksty skopiowane do wielu sklepów rzadko wyróżniają stronę.
7–10. Linkowanie, dane strukturalne, treści blogowe i profil linków
- Linkowanie wewnętrzne wzmacnia kategorie przynoszące sprzedaż.
- Dane strukturalne produktu pomagają prezentować cenę i dostępność w wynikach.
- Poradniki odpowiadają na pytania na wcześniejszym etapie decyzji zakupowej.
- Profil linków pokazuje, czy marka ma wiarygodne wzmianki w sieci.
Po audycie warto spisać zadania według trzech kategorii: pilne, ważne i do rozważenia. Dzięki temu zespół wie, od czego zacząć w najbliższym tygodniu.
